Widok ze Świnicy
Liryka. 7 października 2026. SPM 171, 3:19.
Wiersz o górskiej ciszy i tęsknocie.
O piosence
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, poeta, który kochał Tatry, napisał ten wiersz pod koniec XIX wieku. Ze Świnicy patrzy w dół, na Dolinę Wierchcichą: mgła na zboczach, potok w słońcu jak „srebrno-tęczowy sznur”, smrekowy las, biały głaz w trawie, turkusowa cisza nieba. Przez kilka krótkich strof nic się nie dzieje, jest tylko widok.
A potem spojrzenie w przepaść i, nie wiadomo skąd: „I jakaś dziwna mnie pochwyca / Bez brzegu i bez dna tęsknica, / Niewysłowiony żal…”. W piosence to spojrzenie w dół i ta tęsknota wracają po każdym widoku. Wiersz kończy się zdaniem, którego nie tłumaczy: tęsknota przychodzi bez powodu.
Na szlak, kiedy dojdziecie na szczyt i nagle zrobi się cicho. Przed lekcją o Młodej Polsce i Tatrach. I dla kogoś, kto czasem tęskni, choć niczego mu nie brakuje.
Tekst piosenki
Słowa: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, „Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej”. Wiersz w domenie publicznej. Utwór oparty na książce pochodzącej z serwisu Wolne Lektury.
Zwrotka 1 - guitar alone, voice from the first barTaki tam spokój… Na gór zbocza
światła się zlewa mgła przezrocza,
Na senną zieleń gór.
Refren - guitar stops, one low cello note, then minorPatrzę ze szczytu w dół: pode mną
Przepaść rozwarła paszczę ciemną —
Patrzę w dolinę w dal:
I jakaś dziwna mnie pochwyca
Bez brzegu i bez dna tęsknica,
Niewysłowiony żal…
Zwrotka 2 - guitar aloneSzumiący z dala wśród kamieni,
W słońcu się potok skrzy i mieni
W srebrno-tęczowy sznur.
Ciemno-zielony w mgle złocistej
Wśród ciszy drzemie uroczystej
Głuchy smrekowy las.
Refren - cello and clarinet, stacked harmoniesPatrzę ze szczytu w dół: pode mną
Przepaść rozwarła paszczę ciemną —
Patrzę w dolinę w dal:
I jakaś dziwna mnie pochwyca
Bez brzegu i bez dna tęsknica,
Niewysłowiony żal…
Zwrotka 3 - guitar alone, quietNa jasnych, bujnych traw pościeli,
Pod słońce się gdzieniegdzie bieli
W zieleni martwy głaz.
Ponad doliną się rozwiesza
Srebrzystoturkusowa cisza
Nieba w słonecznych skrach.
Refren - voice and clarinet onlyPatrzę ze szczytu w dół: pode mną
Przepaść rozwarła paszczę ciemną —
Patrzę w dolinę w dal:
I jakaś dziwna mnie pochwyca
Bez brzegu i bez dna tęsknica,
Niewysłowiony żal…
Inne piosenki z tego kanału
- Cisza morska 7 października 2026
- Do młodych 5 października 2026
- Patrzaj, jako śnieg 4 października 2026
- W jesieni 3 października 2026
- Czego chcesz od nas, Panie 3 października 2026
- Początek jesieni 1 października 2026
- W pamiętniku Zofii Bobrówny 30 września 2026
- Gdy noc głęboka wszystko uśpi i oniemi 28 września 2026
- W nocy 27 września 2026
- Piosenka księżyca 26 września 2026
- Idzie zmierzch 25 września 2026
- Cichy wieczór 24 września 2026
- Jesienną nocą 23 września 2026
- Gobelin 22 września 2026
- Tobie 21 września 2026
- A kiedy będziesz 20 września 2026
- Biała magia 19 września 2026
- W malinowym chruśniaku 18 września 2026
- Melodia mgieł nocnych 17 września 2026
- Rozłączenie 16 września 2026
- Wieczorem 15 września 2026
- Między nami nic nie było 14 września 2026
- Wszystkie piosenki kanału Strofy