SoftPower Music
Okładka: Dwa klaksony

Dwa klaksony

Kapela Spod Remizy. 25 września 2026. SPM 102, 3:03.

Piosenka o kierowcy szkolnego autobusu.

Posłuchaj na YouTube ShortTikTokInstagram

O piosence

Piosenka o kierowcy szkolnego autobusu, który rusza spod remizy o szóstej rano: dla wszystkich kierowców gimbusów, dla dzieci, które co dzień czekają pod kapliczką, i dla rodziców, którzy kiedyś stali tam sami.

Jeszcze ciemno, mgła na łąkach, skrobaczka po szybie i termos pod siedzeniem. Pod kapliczką stoi mama z dwoma tornistrami, która sama czekała tu w czapce z pomponem, a w trzecim rzędzie od końca dalej jest serce wyryte scyzorykiem przez kogoś, kto dziś zapina synowi kurtkę. Siedem czapek w środku, ósmej brak, więc pod lipą lecą dwa klaksony, tak samo jak trzydzieści lat temu. Autobus poczeka dwie minuty, bo bez kompletu nigdy nie rusza.

Wyślijcie ją swojemu kierowcy szkolnego autobusu i komuś, kto zawsze zasypiał na pierwszy kurs. Refren zaśpiewacie od razu, wystarczy dwa razy zatrąbić.

Tekst piosenki

Zwrotka 1Szósta, jeszcze ciemno, mgła leży na łąkach,
pod remizą autobus już stęka.
Skrobaczka po szybie, termos pod siedzeniem,
radio ledwo słychać, bo wieś jeszcze drzemie.
Pierwszy postój zawsze pod starą kapliczką,
trzy tornistry, a na płocie rękawiczka.
Drzwi syczą, kierowca liczy czapki po kolei,
siedem już siedzi, a ósmej jeszcze nie ma.

RefrenDwa klaksony pod oknem, jest szósta,
ktoś w jednym bucie krzyczy: już biegnę!
Autobus poczeka dwie minuty,
bez kompletu nigdy nie wyrusza.

Zwrotka 2Pod kapliczką mama trzyma dwa tornistry,
sama tu stała w czapce z pomponem.
Ten, co wyrył serce w oparciu scyzorykiem,
dziś synowi zapina kurtkę pod szyją.
To serce dalej jest, trzeci rząd od końca,
syn na nim siada, a ojciec nic nie mówi.
A spod lipy znowu nikt nie wychodzi,
tak samo jak ojciec trzydzieści lat temu.

RefrenDwa klaksony pod oknem, jest szósta,
ktoś w jednym bucie krzyczy: już biegnę!
Autobus poczeka dwie minuty,
bez kompletu nigdy nie wyrusza.

MostekW maju był ślub, pod kościołem pół wsi,
młodzi wychodzą, ryż leci na schody,
a z parkingu dwa klaksony, jak co rano,
i panna młoda krzyczy: już, już biegnę!

RefrenDwa klaksony pod oknem, jest szósta,
ktoś w jednym bucie krzyczy: już biegnę!
Autobus poczeka dwie minuty,
bez kompletu nigdy nie wyrusza.

Inne piosenki z tego kanału