SoftPower Music
Okładka: Trzysta pierogów

Trzysta pierogów

Kapela Spod Remizy. 13 września 2026. SPM 019, 3:03.

Biesiadna piosenka dla koła gospodyń wiejskich.

Posłuchaj na YouTube Short

O piosence

„Trzysta pierogów” to piosenka dla koła gospodyń wiejskich. Dla każdej kuchni w świetlicy albo remizie, w której przed festynem od szóstej rano stoją cztery pokolenia w fartuchach, i dla wszystkich, którzy te pierogi potem jedzą przy stole pod namiotem.

Prababcia bierze wałek, mąkę sypie z garści, wodę leje na oko, a na pytanie, ile sypać, szczypie prawnuczkę w ucho: ma być jak to. Babcia miesza farsz, mama lepi, mała liczy. O dziewiątej za oknem stoi już namiot, w kuchni tyle pary, że nie widać szafki, mała lepi pierwszego pieroga sama, strażak wpada po dwa gorące i dostaje po łapach. W południe jest trzysta i tylko jedna ścierka jeszcze czysta. A przepis? Nikt o niego nie pyta na głos, patrzy się na ręce.

Jeśli w Waszym kole też jest taka kuchnia i taka prababcia, wyślijcie jej tę piosenkę. Wrzućcie ją na stronę koła gospodyń albo sołectwa i zaśpiewajcie refren na najbliższym festynie, najlepiej przy pierogach.

Tekst piosenki

Zwrotka 1Szósta rano, prababcia bierze wałek,
od ciasta w misce odrywa kawałek,
mąka z garści, bez łyżki i bez miary,
woda na oko, w oknach pełno pary,
babcia farsz, mama lepi, a mała liczy,
na kuchni pierwszy wielki gar już syczy,
ile sypać? Prababcia szczypie ją w ucho:
ma być jak to, mówi, i nie za sucho.

RefrenTrzysta pierogów, jedna kuchnia, jeden stół,
cztery pokolenia i każda składa w pół,
o przepis nikt nie pyta, patrzysz na ręce,
kto raz zobaczył, temu nie trzeba więcej.

Zwrotka 2Dziewiąta, za oknem namiot i ławki,
w kuchni tyle pary, nie widać szafki,
a mała pierwszy raz lepi całkiem sama,
krzywy, mąka na czole, jak kiedyś mama,
strażak wpada do kuchni po dwa gorące,
dostaje po łapach i trzeciego w ręce,
sto o siódmej, dwieście, w południe trzysta,
i tylko jedna ścierka jeszcze czysta.

RefrenTrzysta pierogów, jedna kuchnia, jeden stół,
cztery pokolenia i każda składa w pół,
o przepis nikt nie pyta, patrzysz na ręce,
kto raz zobaczył, temu nie trzeba więcej.

MostekIle mąki? Tyle, ile trzeba!
Ile soli? Tyle, co do chleba!
Ile pierogów? Trzysta i jeden będzie!
A ten jeden? Dla prababci, jak siądzie!

RefrenTrzysta pierogów, jedna kuchnia, jeden stół,
cztery pokolenia i każda składa w pół,
o przepis nikt nie pyta, patrzysz na ręce,
kto raz zobaczył, temu nie trzeba więcej.

Inne piosenki z tego kanału