
O piosence
Piosenka na czterdzieste urodziny przyjaciółki. Dla tej jednej, z którą znacie się od szkolnego autobusu: do wysłania rano w dniu jej urodzin, do puszczenia przy torcie albo do dołączenia do prezentu, kiedy każde własne zdanie brzmi jak z kartki.
Więcej o piosence
Kiedyś jeden walkman w kieszeni jej kurtki, kaseta przewinięta ołówkiem, kabel pod szalikiem i każda z jedną słuchawką. Baterie siadały w połowie refrenu, więc grzało się je w dłoniach na przystanku. Dziś jeden wspólny kalendarz na dwa telefony: dyżury, wywiadówki, basen, trening, i jeden czwartek w miesiącu, którego żadna nie przesuwa. W tej kratce stoi kawa o siódmej, a obok dopisane: czterdzieści. Refren mówi jedno: każda słyszała pół piosenki, dopiero razem słychać ją całą.
Jeśli masz taką przyjaciółkę, wyślij jej tę piosenkę w dniu urodzin albo puść ją, kiedy usiądziecie przy tej kawie.
Tekst piosenki
Zwrotka 1
Siódma rano, autobus, szyba w parze,
kaseta przewinięta ołówkiem,
odtwarzacz w kieszeni twojej kurtki,
kabel pod szalikiem, od ciebie do mnie.
Baterie siadały w połowie refrenu,
grzałyśmy je w dłoniach na przystanku.
Na wkładce twoim pismem tytuły,
a moim gwiazdki przy tych najlepszych.
Refren
Każda z nas miała jedną słuchawkę
i każda słyszała pół piosenki.
Czterdzieści lat, a dalej tak samo:
dopiero razem słychać ją całą.
Zwrotka 2
Dziś jeden kalendarz na dwa telefony,
twoje dyżury, moje wywiadówki,
basen we wtorki, trening w soboty,
jeden czwartek w miesiącu na czerwono,
którego żadna z nas nie przesuwa.
A w tej kratce stoi: kawa, siódma,
ty wpisałaś, ja dodałam: czterdzieści.
Refren
Każda z nas miała jedną słuchawkę
i każda słyszała pół piosenki.
Czterdzieści lat, a dalej tak samo:
dopiero razem słychać ją całą.
Mostek
W szufladzie wciąż leży ta kaseta,
wkładka wyblakła, taśma trochę luźna.
Nie mam już na czym jej puścić, więc dziś
zaśpiewam swoją połowę, ty swoją.
Refren
Każda z nas miała jedną słuchawkę
i każda słyszała pół piosenki.
Czterdzieści lat, a dalej tak samo:
dopiero razem słychać ją całą.





