Nie trzeba było
Bliski. 12 września 2026. SPM 009, 3:19.
Piosenka o babci, która nie umie przyjąć prezentu.
O piosence
"Nie trzeba było" to piosenka o babci, która nie umie przyjąć prezentu. Sweter w papierze idzie do szafy z metką, obok zeszłorocznego szalika w folii, ale w tej samej minucie na stole stoi już talerz. Dla każdego, kto słyszał "a po co to, przecież ja mam wszystko".
Sobota rano, familok, babcia w oknie, zanim zgaśnie silnik. W sieni czuć rosół i pastę do podłóg. Ona nie siada, stoi przy kuchence, liczy łyżki i dolewa, nim skończysz. Mówi, że już jadła, a garnek jest pełny. Do bagażnika idą słoiki dla dzieci i jedno zdanie przez szybę: przyjedź, jak zgłodniejesz.
Jeśli masz taką babcię, mamę albo ciocię, wyślij jej tę piosenkę. Albo po prostu pojedź do niej głodny, to jedyny prezent, którego nie schowa do szafy.
Tekst piosenki
Zwrotka 1Sobota rano, staję pod familokiem
Obok mnie na fotelu sweter w papierze
Ty już stoisz w oknie, zanim zgaszę silnik
W sieni już czuć rosół i pastę do podłóg
Ręce w fartuch, i już patrzysz na tę torbę
A co to, po co to, przecież ja mam wszystko
Sweter ląduje w szafie, metka zostaje
Obok szalika z zeszłych świąt, jeszcze w folii
RefrenNie trzeba było, mówisz, i chowasz do szafy
Nie trzeba było, a talerz już jest na stole
Ty nie umiesz brać, więc ja biorę za nas dwoje
Dokładkę, jeszcze jedną, na tyle pozwalasz
Zwrotka 2Nie siadasz ze mną, stoisz przy kuchence
Liczysz moje łyżki, dolewasz, nim skończę
Kotlety z patelni, ogórki ze słoja
Sernik od wtorku, zjedz, bo się zmarnuje
Zegar bije drugą, a ty dalej stoisz
Mówisz, że już jadłaś, a garnek jest pełny
W bagażniku słoiki, powidła dla dzieci
I mówisz do szyby: przyjedź, jak zgłodniejesz
RefrenNie trzeba było, mówisz, i chowasz do szafy
Nie trzeba było, a talerz już jest na stole
Ty nie umiesz brać, więc ja biorę za nas dwoje
Dokładkę, jeszcze jedną, na tyle pozwalasz
MostekNastępnym razem nie przywiozę nic w papierze
Przyjadę głodny, z dziećmi, prosto z drogi
Powiem: babciu, nie jedliśmy nic od rana
A ty się ucieszysz jak nigdy z prezentu
RefrenNie trzeba było, mówisz, i chowasz do szafy
Nie trzeba było, a talerz już jest na stole
Ty nie umiesz brać, więc ja biorę za nas dwoje
Dokładkę, jeszcze jedną, na tyle pozwalasz
Inne piosenki z tego kanału
- Dom jeszcze śpi 13 września 2026
- Tata, łap! 8 września 2026
- Bez firanek 8 września 2026
- Nie będę cię trzymać 8 września 2026
- Wszystkie piosenki kanału Pod Naszym Niebem